Opublikowany w ŚWIADOMOŚĆ&ROZWÓJ

Tęsknota…

Teraz będąc w odizolowaniu tęsknota doskwiera nam jeszcze bardziej!!!

Zazwyczaj tęsknimy za bliskimi osobami niekoniecznie tymi z rodziny, częściej za sympatiami, przyjaciółmi, znajomymi, a także za emocjami jakie oni nam dostarczają. Można nawet posunąć się do stwierdzenia, że to emocje bądź ich brak trzymają nas przy pewnych osobach.

Tęsknota jest odczuciem o pozytywnym jaki i negatywnym ładunku. Jak wszystko ma dwa bieguny -dodatni i ujemny  – na tym właśnie polega dualizm tego świata. To jakim ładunkiem naładujemy swoją tęsknotę zależy od nas i od naszego podejścia. Pozytywne nastawienie (choć trudne do uzyskania)  jest możliwe, gdy nie wątpimy w uczucia  przede wszystkim  swoje ale również  innych. Nie podważamy ich ciągłymi domysłami, ponieważ kiedy wątpimy wprowadzamy się w stan wątpliwości czy rozbieżności. Trudno później nam z tego wyjść. Dlatego tak ważna jest wiara w siebie i w swoje odczucia. Ich świadome przeżywanie to podstawa naszego istnienia, a osiągniemy to poprzez nazywanie tego co do nas przychodzi i z czym się identyfikujemy.

Gdy tęsknimy to czujemy brak, pustkę a nawet rozdrażnienie –  szczególnie wtedy gdy bardzo pragniemy np. bliskości, a dostajemy dokładnie jej odwrotność. Walcząc z tym potęgujemy tylko jej siłę, która skutkuje jeszcze głębszym odczuciem. Nie widzimy wyjścia, ponieważ emocje i uczucia biorą górę, przejmują nad nami władzę. Dbanie o siebie i dostarczanie sobie odpowiedniej ilości zasobów, rozwijanie swoich możliwości oraz wypełnianie  swojego czasu skutkuje zanikiem pustki jaką niesie za sobą samotność.  Jeśli po prostu nie mamy wpływu na to kiedy i dlaczego ona się pojawia to przynajmniej przeżywajmy ją świadomie zmniejszając przy tym jej siłę, ponieważ to co uświadomione traci nad nami władzę.

Mówmy STOP myślom i emocjom, które przejmują nad nami władzę, władzę  nad tym co czujemy
 i jak się zachowujemy. Możemy sami kierować swoim życiem, czego Wam wszystkim  z całego serca życzę!!!

Opublikowany w ŚWIADOMOŚĆ&ROZWÓJ

„Czy myśl o przetrwaniu może być tylko stanem umysłu”???

Jedną ze zdolności wpisaną w naturę człowieka jest zdolność do myślenia, rozmyślania czy analizy. Głównie myślimy o życiu, rodzinie, pracy, miłości ale także o  bardziej negatywnych odczuciach jak samotność, nieszczęście, żal… Czyli o wszystkim co jest w nas i dla nas.

Rozmyślanie jest nieustannym procesem towarzyszącym każdemu człowiekowi, jest wytworem umysłu, konsekwencją docierających do umysłu bodźców wewnętrznych jaki i zewnętrznych. Dotyczy ciągłej analizy, zrozumienia, interpretacji, przypominania itp….

Poprzez ciąg myślowy doprowadzamy się często do stanów, które przynoszą nam pozytywne lub negatywne skutki czy konsekwencje. O ile te pozytywne doprowadzają nas do stanów zadowolenia, euforii czy szczęścia, to te negatywne niosą ze sobą poczucie pustki, straty, stany depresyjne, izolację……

Nie jesteśmy w stanie panować nad naszymi myślami chyba, że pracujemy nad swoim umysłem, nad pogłębianiem swojej świadomości, rozwojem wewnętrznym, obserwując siebie. Stawiając się w roli „obserwatora” mamy wgląd w nasze myśli ale także i odczucia. Poprzez obserwowania ich, szukania przyczyn ich powstawania, łączenia ich z emocjami jakie powodują – możemy eliminować ich następstwa lub zmniejszać skutki  jakie mogą powodować.

Moim zdaniem stan umysłu jest jedynie wynikiem i konsekwencją czy efektem ciągu myślowego wprowadzającego nas w pewien rodzaj odczuwania połączonego z wizją wytworzoną w naszym umyśle. Stanem takim może być  odczucie radości, smutku, cierpienia wszystkiego co jest wpisane w nasze przetrwanie.  To do jakiego stanu  doprowadzimy się najczęściej  zależy głównie od tego na czym skupiamy swoją uwagę, a co nie zawsze jest  zależne od nas.  Bo jesteśmy bombardowani  bodźcami z zewnątrz o różnej sile i natężenia w pozytywie lub negatywie.  Czasami nawet nie zdajemy sobie z tego sprawy bo nie jesteśmy w 100 % obecni czyli świadomi,  wpuszczamy wszystko
i wszystkich, oddając temu swoją siłę.

Czym jest przetrwanie –  przetrwanie jest pewnego  rodzaju przetrzymaniem  lub dostosowanie się do  sytuacji, w której występują warunki niesprzyjające lub utrudniające nam życie. Dostosowanie się do takich okoliczności wymaga odwagi, siły, pewności siebie, miłości… czyli tych cech, które każdy człowiek posiada ale nie potrafi z nich korzystać.  Bo wszystko jest w nas tylko często ukryte, nieuświadomione, przygaszone. Budowanie w sobie tych cech pozwoli nam wyzbyć się negatywnych myśli o przetrwaniu, ponieważ nie będziemy  nazywać  życia w taki sposób.

„Tylko tam gdzie jest rozmyślanie, może być zrozumienie”….


Hans Margolius

Opublikowany w MODA&URODA

Domowy sposób na oczyszczanie skóry

Czym jest oczyszczanie skóry pewnie każdy wie i jak sama nazwa wskazuje oczyszczanie  polega m.in. na usunięciu  nadmiaru sebum, zaskórników, makijażu, ale jest to także naturalna czynność, którą wykonujemy rano i wieczorem.

Dziś chcę opisać mój sposób oczyszczania skóry za pomocą zrobionego przeze mnie olejku oczyszczającego.  Można również zakupić gotowy olejek. Ja,  jak już wspomniałam wykonałam go sama z oleju pestek winogron, oleju rycynowego, oliwy z oliwek .

– Olej z pestek winogron doskonale nadaje się do skóry trądzikowej, ponieważ zawarte w nim przeciwutleniacze, które nie zatykają porów.

– Olej rycynowy ma szerokie zastosowanie w kosmetologii  nie tylko poprzez wzmacnianie włosów (można stosować go na brwi i rzęsy w celu pogrubienia czy zwiększenia objętości) ale nadaje się także do oczyszczanie skóry, ponieważ usuwa tłuszcz – sebum.

– Oliwa z oliwek ma zbawienny wpływ na naszą skórę posiada witaminy z grupy B, D i A, retinol, minerały, sole ale także nienasycone kwasy tłuszczowe.

Olejek oczyszczający widoczny na zdjęciu (podaję proporcje na taką buteleczkę)

  1. Olej rycynowy – 20% objętości
  2. Olej pestek winogron – 40 % objętości
  3. Oliwa z oliwek – 40 % objętości

WAŻNE!!

Można wypróbować swoje własne proporcje, jednak należy pamiętać, że olej rycynowy może uczulać i nie należy go stosować w dużym stężeniu – przynajmniej moja skóra dobrze reaguje na taką mieszankę.

Sposób użycia:

Umyj twarz ciepła wodą, delikatnie ogrzej skórę za pomocą ciepłego ręcznika (zmocz w ciepłej wodzie) – to rozszerzy pory, następnie na ogrzaną skórę za pomocą dłoni nanieś olejek i zrób kilkuminutowy masaż, po czym ponownie przyłóż ciepły ręcznik do twarzy na kilka sekund – powtórz to kilkakrotnie, na koniec  zetrzyj resztki oleju. Można również położyć na twarz ręcznik zmoczony zimna wodą, to zamknie pory.

I to wszystko, skóra jest oczyszczona, miękka w dotyku, można to stosować kilka razy w tygodniu albo regularnie w zależności od potrzeby.

Oleje potrzebne do wykonania domowego oczyszczacza powinny być naturalne i dostosowane typowo do potrzeb skóry, np. skóra sucha – olej z pestek moreli; skóra mieszana olejek jojoba;  skóra tłusta olej lniany itp… Można także dodać kilka kropli olejku eterycznego zapachowego.

Spróbujcie wykonać swój własny olejek i podzielcie się opiniami.