Opublikowany w ŚWIADOMOŚĆ&ROZWÓJ

Jak osiągnąć upragniony cel „metodą trzech kroków”…

Ten wpis jak i kolejne będą wskazówką, za pomocą, której postaramy się podać w trzech krokach jak poprawić, ulepszyć, wzbogacić czy zmienić swoje podejście do życia, tak  aby było ono satysfakcjonujące i zgodne z nami samymi.

„Trzy kroki do celu”…

Każdy ma przynajmniej jeden cel w życiu i choć często nie zdajemy sobie z tego sprawy jest on wpisany w naszą życiową drogę. Więc najłatwiej byłoby napisać abyś odkrył ten wymarzony i jedyny  cel i podążał ku jego realizacji….jednak ta droga jest bardziej złożona. Należy także wskazać, że tych życiowych celów może być wiele, a szukanie czy odkrywanie ich czasochłonne i meczące. Czasami również jakiś cel okazuje się celem innego człowieka, a my po prostu tracimy czas na jego realizację.

Na czym warto się skupić:

  • To czy cel jest wpisany w naszą drogę odczytamy za pomocą emocji i uczuć jakie nam towarzyszą. Wszystko co należy do nas, co jest zgodne z naszą duszą czy wewnętrznym głosem przyniesie nam lekkość działania i zadowolenie. Natomiast jeśli gdzieś po drodze czujemy zgrzyty, widzimy same poprzeczki, to możemy być pewni, że zdążamy do celu ale nie naszego. Dlatego najważniejsze jest wsłuchanie się we własne podszepty oraz  w uczucia jakie w nas wzbudzają. Pogodzenie myśli z sercem czyli wewnętrzna zgodność zaprowadzi nas do osiągnięcia celu jak najmniejszym kosztem.

  • Jak już jesteśmy zgodni na tych poziomach i mamy  gotowy zarys naszego celu, to przychodzi czas na kolejny krok czyli ubarwianie go i rozszerzanie jego perspektywy. Tak jak podczas kolorowania dobieramy czy mieszamy kolory, tak i przy realizacji celu należy bawić się swoimi możliwościami. Bo każdy posiada wachlarz pełen możliwości, zdolności, zasobów wspierających i uzupełniających się.

  • Mamy cel i rozeznanie drogi do jego osiągnięcia wiec pozostaje trzeci krok, a mianowicie przyjęcie i zaakceptowanie go. Często podczas drogi do celu tracimy siły, wątpimy w jego realizację, wątpimy w to czy zasługujemy na to, co jest na jego mecie. Sam start jest pełen pasji i zadowolenia, jednak napotkane na drodze problemy skutecznie wydłużają drogę do niego, a nawet przynoszą rezygnację. Brakuje nam siły, ponieważ próbujemy nadmiernie  kontrolować, wypalamy się oczekując na natychmiastowe efekty i rezultaty. Czasami warto tak w połowie drogi pogodzić się z faktem, że może się nie udać. Wtedy pozwolimy sobie na odpuszczenie i rozluźnienie emocji i energii towarzyszących. Bo przyjedzie do nas wszystko chciane i niechciane. Przyjęcie i akceptacja polega nie tylko na samych pozytywach ale i na pogodzeniu się z negatywami, które wpisane są w tej drodze. O czym należy pamiętać, a mianowicie o tym, aby nie wątpić w to, że zasługujemy gdyż tylko pewność osiągnięcia tego o czym marzymy da pozytywne efekty.

Autor:

:) :) :)

Otagowane:

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s