Opublikowany w ŚWIADOMOŚĆ&ROZWÓJ

Czego my tak właściwie w życiu szukamy?…

Tak do końca nie wiem czy to jest pytanie, czy stwierdzenie lub potwierdzenie tego, że czegoś w życiu jednak nam brakuje. Inaczej nie szukalibyśmy tego na zewnątrz. Zazwyczaj w życiu szukamy  tego, co uzupełni nas na różnych płaszczyznach. Jakie to płaszczyzny, to oczywiście sprawa indywidualna.  Jeśliby chcieć wymienić, to przede wszystkim szukamy: szczęścia, miłości, zdrowia, pracy, szacunku, uznania, rozrywki, przyjaciół  …… – nie wiem czy jest jakiś koniec tych określeń, ilu ludzi, tyle potrzeb.

Samo szukanie może być męczące dla tych, którzy podejmują próbę odnalezienia, ale może być także życiowym wyzwaniem.  „Szukajcie, a znajdziecie”  – jest takie przesłanie . To ile wysiłku włożymy nikt nie wie , nie wiadomo czy dostaniemy też to, czego potrzebujemy. Jeśli takie poszukiwania sprawiają nam przyjemność, rozwijają nas, to nawet jesteśmy w  stanie coś odnaleźć. Jednak później staramy się to utrzymać i tu może pojawić się kolejny problem, gdyż dochodzi strach związany z utratą. Koło się zamyka i tak wygląda nasza wędrówka przez to ziemskie życie. Jedno jest pewne praktycznie każdy na jakimś poziomie wchodzi w rolę „Poszukiwacza”. Tutaj brawa dla wytrwałych, ponieważ rola ta jest jedną z trudniejszych. Nikt nie ma 100 % pewności, że otrzyma to czego szuka. Chociaż jest stwierdzenie, że jeśli masz pewność,  to otrzymasz –  tylko nie podają jakim kosztem. Dlatego tak często ludzie się poddają. Ile można poszukiwać, pracować nad sobą, leczyć traumy?

Jest jeszcze taka teoria, że poprzez poszukiwanie nie jesteśmy w stanie docenić tego, co mamy. Jeśli nasza uwaga jest tak kierowana, to cała reszta staje się dla nas niewidoczna. A może po prostu nie ma czego szukać, może mamy wszystko to, co jest nam na daną chwilę potrzebne. Nie widzimy tego, bo jesteśmy „poszukiwaczami” tych właściwych rzeczy lub innych, bo wszystko się zmienia  potrzeby również. Ciężko jest docenić chwilę obecną i cieszyć się nią. Zawsze znajdzie się coś, co nam nie pasuje lub jest mało wystarczające. Chcemy więcej i więcej, a w rezultacie nic nie dostajemy lub dostajemy zupełną odwrotność. Zgodnie z prawami ziemskimi dostajemy to na czym skupiamy uwagę. Czyli jeśli np. na braku, to dostaniemy tego więcej – sami przyciągniemy go do siebie.

Można godzić się z porażkami, można wkoło poszukiwać, można się poddawać lub akceptować i doceniać to co mamy. Każdy wybierze swoją formę, zgodnie z tym jak mu dyktuje serce,  bo przecież serce się nie myli. Gdzieś na końcu drogi przyjdzie nam i tak to wszystko zostawić i tego „poszukiwacza” również. Życie samo w sobie jest już wyposażone we wszystko czego potrzebujemy, tylko ciężko jest nam to zobaczyć.