Opublikowany w ŚWIADOMOŚĆ&ROZWÓJ

Nigdy, przenigdy tego nie rób, ponieważ nie dowiesz się kim jesteś naprawdę…

Nie kopiuj nikogo i nie udawaj kogoś, kim nie jesteś!!!

Czy faktycznie znamy siebie ? Czy jesteśmy pewni, że to jak się zachowujemy jest naszą najlepszą i jedyną wersją?

Na te i podobne pytanie każdy z nas znajdzie odpowiedź, ale tylko wtedy, kiedy odważy się spojrzeć na „prawdę którą jest”. Bez względu na to, z czym przyjdzie mu się zmierzyć. A nie da się ukryć, że osoby poszukujące siebie muszą zderzyć się zarówno z dobrem jak i złem. Gdyż jedno nie istnieje bez drugiego, a raczej uzupełnia się nawzajem. To jest prawo, które sterują naszą rzeczywistością – czyli prawo biegunowości, gdzie wszystko ma swój plus jaki i minus, dobro i zło, takie dwa przeciwległe bieguny uzupełniające się nawzajem. Nie należy z tym walczyć, ani się tego wypierać, gdyż walka powoduje jeszcze większe uwiązanie.

Jeśli przysłowiowo chcesz sam sobie „strzelić w kolano”, to uwielbiaj, doceniaj, szanuj, innych, tylko nie siebie. Pomijaj swoje zalety lub wady, w celu przypodobania się innym,
a nawet powielaj ich zachowania tak, aby zyskać ich uznanie. Nawet radość jaką czujesz
z naśladowanie kogoś nie daje pewności, ze idziesz odpowiednią ścieżką.

Kogo kopiujemy? zazwyczaj autorytety, znajomych czy ludzi biznesu, ponieważ zwyczajnie brakuje nam pomysłu na siebie lub odwagi by być autentycznym. Jeśli jesteśmy szczęśliwi z tego powodu i tego pragniemy, to kontynuujmy. Chociaż nie mogę uwierzyć w szczęśliwą kopię. Natomiast jeśli idąc przez życie czujemy niedosyt, brak, niezgodność, to najwyższy czas żeby zastanowić się nad tym, czy idziemy w odpowiednim kierunku.

Zdumiewa mnie, jak wielu ludzi czuje się zdanych na łaskę nieznanych mocy i jak pieczołowicie to ukrywa

C.G. Jung

Życiową zagadką jest to, że doceniamy i lubimy cechy osób nawet tych bliskich, a swoje pomijamy. Chętnie idziemy przez życie tak, jak robią to inni, nawet nie próbując odkryć swojego piękna. Kopiujemy wygląd, zachowanie, nawyki czy nawet wady zapominając o tym, że kopia to nie oryginał. Na dłuższa metę nie możemy udawać kogoś kim nie jesteśmy. Wyjdzie to na pewnym poziomie, bez względu na to, jak będziemy się starać. Wady jak i zalety będą musiały się pokazać, a może raczej to, kim jesteśmy. Im więcej ukrywamy, tym trudniej nam będzie to później odkręcić. Pozostaje tylko głęboki wgląd we własną osobowość, przepracowanie siebie i traumatycznych zdarzeń oraz odwaga by wyjść z tym do ludzi. Inaczej nigdy nie osiągniemy „pełni”, którą jesteśmy.

Samopoznanie, Maska, Anonimowy, Wiedzy

Czego nam brakuje na drodze samopoznania? Brakuje nam odwagi, ponieważ oprócz boskości jaką możemy w sobie odkryć, poznamy także demony drzemiące w każdym z nas. Tego właśnie podświadomie boimy się najbardziej. Jak pokażemy swoja złą stronę, to wszyscy odsuną z się od nas, nie zdając sobie sprawy z tego, że będziemy ich lustrami tak jak oni będą naszymi. I może na początku nie wiemy z czym przyjdzie nam się mierzyć, to warto próbować, gdyż tylko życie w zgodzie z samym sobą może przynieść nam 100 % zadowolenia. Warto pamiętać, że zła strona jeśli zostanie zintegrowana przemieni się w cud, zaletę, naszego sprzymierzeńca. Przestanie nam ciążyć, a nawet stanie się największym atutem. Ciemna strona zawsze łączy się z jasną, tworzy „jednię”, którą i tak jest nawet bez naszego udziału.

Co pozostaje – prawda o sobie i swojej drodze. Nawet jeśli będzie to pasmo nieszczęść i braków. A na początku może właśnie tak będzie. Należy pamiętać o tym, że jesteśmy cudownymi istotami jedynymi w swoim rodzaju. Bez kopii dojdziemy tam, gdzie pragniemy, ale musimy pomóc sobie w znalezieniu tej jedynej prawdziwej ścieżki – tej indywidualnej. Będzie to powolny etap, trudny i pracowity, ale już w połowie przyniesie zadowolenie i prawdę. I jeszcze jedno zwątpienie to też element drogi i nie należy się tego bać, gdyż tylko w złych momentach jesteśmy w stanie sięgnąć tej głębi. Życie jest wszystkim i niczym jednocześnie, prawdą i kłamstwem, dlatego przyjmujmy te całości nawet jeśli okażą się pustką, a się okażą. W pustce jest największa pełnia, światło przyciągające wszystko czego pragniemy – to czego nie chcemy również. W prawdzie zanika lęk, ponieważ łączy się z odwagą, a nawet tworzy z nią wspomnianą wcześniej „jedność”.

Jaka długo trwa taki etap samopoznania? To indywidualna sprawa, u mnie ponad dwa lata i końca nie widać. Jednak z każdym dniem jest inaczej, ciekawiej, a smutek przychodzi i odchodzi zacierając wszystko. Bez żalu, bo po co tęsknić za czymś, co nie należało do nas!!! ODWAGI !!!

Autor:

:) :) :)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s