Opublikowany w ŚWIADOMOŚĆ&ROZWÓJ

Trzy kroki do wolności…

W szerokim rozumieniu wolność sprowadza się do odczucia, które w żaden sposób nie hamuje nas, nie ogranicza, nie narusza naszej przestrzeni osobistej, a raczej pozwala nam na swobodne działanie i wyrażanie siebie… Jak osiągnąć ten stan, w którym czujemy, że jesteśmy wolni?

  • Trzy kroki…Zaprzestanie stawiania się w roli człowieka , który jest zależny od innych na różnych poziomach: emocjonalnym, towarzyskim, uczuciowym… To my sami poprzez brak pewności siebie, rozeznanie tego co nam służy, a co nie, oddajemy siebie w ręce innych. Pozwalamy, aby sterowano nami, planowano  czy podważano nasze uczucia i odczucia. Człowiek zniewolony to człowiek ograniczony.   Ograniczenia w postrzeganiu wolności są naszymi ograniczeniami, które projektujemy na rzeczywistość. Walka z nimi jest z góry skazana na porażkę. Uczucie ciągłego przymusu wynika z tego, że brakuje nam odrobiny elastyczności, która poszerzyłaby nasze postrzeganie na to do czego mamy się dostosować.  Tylko my mamy kontrole nad swoim umysłem  i  poprzez swoje odczucia i wizje możemy ustalić sposób realizacji jaki zastosujemy. Unikajmy zależności, czyli bycia człowiekiem niesamodzielnym, uzależnionym od innych czy podporządkowanym. Zależność jest cechą, w której jakakolwiek relacja ,w momencie straty sprowadza się do poczucia braku.  Braki zazwyczaj próbujemy uzupełnić poprzez szukanie na zewnątrz wśród rówieśników, czekaniem na gotowe rozwiązanie, na bodźce czy pomysły. Uzależnienie emocjonalne  w momencie kiedy emocje zostaną ograniczone zaprowadzi nas jedynie  do odczucia głodu czy większego pragnienia. A nadmierne pragnienie czegoś lub kogoś jest ogromnym naruszeniem wolności obu stron. Nie uzależniajmy swojego samopoczucia od innych ani od okoliczności zewnętrznych. Pracując nad sobą, mamy nie tylko szansę wyjścia z zależności ale i dania tej wolności innym.
  • Wyznaczenie innym  granic, poprzez szacunek do siebie i swoich przekonań, trzymanie się swoich wartości, dawanie bez przymusu narzuconego z zewnątrz. Warto dbać o własne granice, nie pozwalać innym przekraczać ich, ale również samemu nie naruszać granic innych ludzi. Naruszanie przestrzeni innych jest wynikiem dużych braków, nad którymi należy pracować.
  • Zaniechanie nadmiernej uległości, uniżoności czy płaszczenia się. Cechy te prowadzą to ciągłego zaniżania swojej wartości i na dłuższą metę mogą być również drażniące. Poprzez ciągle stawienie innych czy ich potrzeb ponad naszymi  sami zaburzamy swoje naturalne rytmy. Róbmy wszystko  ale w granicach rozsądku, pomagajmy, zaspokajajmy potrzeby innych ale także i swoje. Kolejność każdy ustala sobie sam.